04.03 niedziela, Sevilla

Nasz drugi dzień pobytu w Sewilli rozpoczęliśmy od pysznego, pożywnego śniadania🤯🥴, trochę za dużo słodkości. Zaraz po nim, wszyscy podekscytowani wyszliśmy z naszą ukochaną koordynatorką na przystanek autobusowy. Pogoda co prawda nie była tak piękna jak pierwszego dnia, ale nasze podejście się nie zmieniło💪. Wciąż czujemy moc😆. W drodze nikt nie wiedział czego się spodziewać. Pierwszy dzień praktyk spędziliśmy na oglądaniu filmu, który przekazał nam informacje na temat prowadzenia działalności gospodarczej. Zaraz po jego obejrzeniu dostaliśmy polecenie, aby zrobić własny biznes plan. A o godzinie 13 dostaliśmy zgodę na opuszczenie firmy i od razu udaliśmy się na przystanek autobusowy, żeby zdążyć na lunch. Nie wszystko poszło po naszej myśli, niektórzy dotarli do hostelu wcześniej, drudzy później, ale na szczęście nikt się nie zgubił😜.

Po lunchu, pełni sił udaliśmy się na zwiedzanie malowniczej Sewilli, zaczynając od jej końca. Największe wrażenie zrobił na nas grzyb (my też pozdrawiamy pana Krzyśka😉), na którego „głowę” weszliśmy aby podziwiać świetne widoki. Naszą podróż zakończyliśmy robiąc zakupy w “szmince”, choć my nadaliśmy jej własną nazwę, i od dziś zwie się „TORE TORE”🤣. Zaraz potem udaliśmy się z powrotem do hostelu. I z niecierpliwością czekamy na kolejne wrażenia, których dostarczy nam Sewilla.
Obserwujcie nas na instagramie: tischnerowskierasmus i szkolnym FB. To my💪
05.03. Wtorek

Drugi dzień tygodnia zaczęliśmy od słodkiego śniadania i kawy🥐🥨☕️. Potem ruszyliśmy z dużą ilością energii 💪 na przystanek, aby zacząć kolejny dzień praktyk. Podczas tego dnia kontynuowaliśmy nasz projekt, czyli stworzenie nowego biznesu 😃. Tworzenie nazwy i loga sprawiło nam wiele radości😁😂, nie sądziliśmy, że go taki fun😅.

Po całodziennych zmaganiach udaliśmy się na drobne zakupy😜👖👗👢, a potem wróciliśmy do hostelu, gdzie uzupełniliśmy siły podczas obiadu 🍝🍲.  Po krótkiej sjeście udaliśmy się na kurs języka hiszpańskiego. Nowy język nie okazał się taki trudny 😊. Dzięki różnym zadaniom i grom nauczyliśmy się podstaw🤭 i otrzymaliśmy materiały potrzebne do nauki. Wierzymy, że lekcje z panią Magdaleną przyniosą oczekiwane skutki po dwóch tygodniach 😁.

Nasze kochanie Panie opiekunki❤️ dały nam wolny czas 🥰 i pozwoliły spędzić trochę czasu na Placu Hiszpańskim i w parku Marii Luziy ⚘🌴🌺. Przecież chwila relaksu każdemu się należy, nawet im 🤪🤣. Piękny park, jego kolory i „śpiewy” papug zawrócił nam w głowach, ale niestety musieliśmy wracać na kolację😊. Zmęczeni, choć bardzo zadowoleni zjedliśmy posiłek i grzecznie poszliśmy do swoich pokoi na odpoczynek 😴.

Obserwujcie nasze zmagania na Instagramie: #tischnerowskierasmus i #tore_tore

06.03. Środa

Trzeci dzień praktyk przebiegł po naszej myśli 🤔. Stworzone przez nas loga przedstawiliśmy opiekunowi, i udaliśmy się do hostelu. W drodze na przystanek dopadła nas chwilowa ulewa💦⛅🌂, ale i tak byliśmy zadowoleni z naszej pracy 💪.  Po obiedzie 🍝 zrobiliśmy sobie krótką przerwę na odpoczynek 😴🛌. A
później udaliśmy się całą grupą na mszę do katedry na godzinę 18💒. Potem wstąpiliśmy do kawiarnii☕, a
pogoda zachęcała do tego, żeby spędzić jak najwięcej czasu na zewnątrz🌞. Dlatego też postanowiliśmy wykorzystać go na popołudniowy spacer malowniczymi uliczkami Sewilli 😍. Kupiliśmy po okazyjnej cenie pocztówki (5 za 1 euro!)💶💰 i zorientowaliśmy się, co warto zabrać do Polski👌🛍.

Późnym wieczorem czekała na nas pyszna kolacja 😊. A ponieważ to
Środa Popielcowa, cały dzień spędziliśmy w świątecznych nastrojach. W Hiszpanii zwyczaj ten wygląda nieco, a raczej znacznie inaczej niż u nas. Przede wszystkim odbywa się tutaj tzw. “Pogrzeb Sardynki”🐟 To hiszpańskie zakończenie karnawału, w którym w przededniu rozpoczęcia Wielkiego Postu mieszkańcy miast udają się w konduktach żałobnych z wielkimi, wykonanymi z kartonów kukłami sardynek pod kościoły lub katedry, aby je spalić. Tłumy ludzi ubrane na czarno zawodzą przy tym smutno😭🎭. Oczywiście sprawia im to wielką radość 😂😂😂. Niestety nie udało nam się osobiście uczestniczyć w obchodach Pogrzebu Sardynki… Ale jeżeli kogoś bardziej interesuje ta tradycja serdecznie polecamy opis, który znalazła Pani Aneta (pozdrowienia dla Pani Anetki) 😁😁😁. Dla zaciekawienia dodamy, że chodzi o sędzię,  biskupa i palenie na stosie 🔥🔥🔥.

Urozmaiceniem wieczoru była godzinna gra w UNO i w tysiąca 🀄🃏. Ciekawostką jest fakt, że w Hiszpanii hazard jest “prawie” legalny od mniej więcej 1977 roku 😁😁😁.

07.03.2019r. Czwartek

Chyba was nie zaskoczymy pisząc,  że dzień rozpoczęliśmy od śniadania🤣 (słodkiego)🍞🥐🥴. Następnie, jak zwykle popędziliśmy na autobus , który nigdy nie przyjeżdża punktualnie 🚌. Właściwie to nigdzie nie ma rozkładów jazdy 😂.

Pan Alvaro zadał nam kolejne zadania, które nie sprawiły nam większego problemu 🖥️😁.
Po skończonych praktykach wszyscy głodni marzyliśmy o zjedzeniu lunchu 🍛🍲🥗.

Po godzinnym odpoczynku niektórzy z większą, a niektórzy z mniejszą chęcią udali się na lekcję języka hiszpańskiego 🇪🇸. Dowiedzieliśmy się jak zapytać o godzinę oraz jak powiedzieć, że coś lubimy lub nie 🤣😋.

Wspólnie całą grupą uznaliśmy, że zrobimy sobie „chill day” ciesząc się ładną pogodą, zwłaszcza, że przed kolacją odwiedziła Nas jeszcze nasza opiekunka praktyk, Pani Karina. Niektórzy z nas postanowili nie marnować tych słonecznych chwil i  zrelaksować się na słońcu 🌞☀️.

Wszyscy zmęczeni udaliśmy się spać oczekując na piąty dzień praktyk…😴💤.

08.03.2019r. Piątek

Piąty dzień praktyk był dla nas lekko stresujący😰.
Pan Alvaro dał nam zadanie, które polegało na przedstawieniu swojej tygodniowej pracy, czyli  prezentacji firmy, którą chcielibyśmy założyć w przyszłości. Oczywiście wszystko w języku angielskim 😋🇬🇧. Miało to decydować o naszej cząstkowej ocenie z praktyk😱😨😰.
Wbrew pozorom nie było to takie strasznie😁✌️i z firmy wszyscy wyszliśmy uśmiechnięci, każdy z oceną celującą👏👌💪.
Mieliśmy także okazję poznać influencera, który współpracuje z Multiplicalią. Dzięki temu mogliśmy zobaczyć jego wspólną pracę z Panem Alvaro.

Powrót z praktyk zajął nam więcej czasu niż zwykle przez strajk Hiszpanek😱.

Jak zwykle zjedliśmy lunch, po czym udaliśmy się znowu na ciekawe lekcje języka hiszpańskiego✍. Po 2 godzinach nauki, nasi wspaniali chłopcy zaproponowali wszystkim dziewczynom wspólne wyjście na flamenco💃. Oczywiście nie zapomnieli, jaki dzisiaj jest dzień i obdarowali nas słodkościami (pozdrawiamy najlepszych chłopców na  świecie) 🍫❤️.

Podsumowując, cały dzień był pełen wrażeń, dlatego bez protestów udaliśmy się na zasłużony odpoczynek 😴😴 przed kolejnym pełnym wrażeń dniem😊.  Bo przecież czekał na nas wyjazd na Gibraltar, wiec musieliśmy być wypoczęci. 😃